Tourette
Drukuj
środa, 03 grudnia 2008 18:13
AddThis Social Bookmark Button

1. Kwiaty Polskie

2. Sam

3. Imitacja

4. Walczyk

5. Rafał

6. Niedziela

7. Cena (Jajo)

8. Misja

9. Kitty

10. Gwiazdy

11. Studnia

12. Tourette

13. Miałeś

14. Liść

 

KWIATY POLSKIE (Adam)

oczy i uszy pełne gówna
radio i tv pełne gówna
pełne gazety czasopisma
każdy je żre nikt się nie przyzna

oczy i uszy pełne kłamstw
znów jakiś kit chcą wcisnąć nam
znów ktoś nas kupił sprzedał ktoś
nawet nie pytam kto...

coś się musi zmienić
coś się zmienić musi
coś musi się zmienić
na wasze głowy zasłużony spadnie grad kamieni

 

- - - powrót na górę - - -


SAM (Adam)

znów mi się śniło, że cię tracę
spadałem szybko głową w dół
dziś wiem, nie mogło być inaczej
bym mógł się wyrwać z tego snu

wierzyłem tylko w to co czułem
a czułem tylko wściekły ból
dziś wiem, nie może być inaczej
kiedy się nie chce przerwać snu

dziś wszystko wokół widzę inaczej
oczy otwarte szerzej mam
już się nie boję, że mogę cię stracić
czego się bać gdy jestem sam?

znów mi się śniło że się budzę
światło boleśnie parzy wzrok
już byłem pewien że nie wrócę
tam gdzie się z dniem spotyka noc

chciałem być panem swego losu
i decydować chciałem sam
którego słuchać spośród głosów
co mówią mi co robić mam

dziś wszystko wokół widzę inaczej
oczy otwarte szerzej mam
już się nie boję, że mogę cię stracić
czego się bać gdy jestem sam?

nie jestem idealny
ale kocham cię, kocham cię
kocham cię, ciągle kocham cię
nie jestem nienormalny
chociaż kocham cię, kocham cię
kocham cię, ciągle kocham cię

- - - powrót na górę - - -

 

IMITACJA (Adam)

od rana do wieczora
siedzi przed telewizorem
żre pije pali pierdzi beka
imitacja człowieka

dlaczego szef mój mnie okrada?
w czym on jest lepszy, że mną rządzi?
ktoś musiał tego darmozjada
po znajomości tu urządzić

dlaczego sąsiad dom buduje
z takim rozmachem w takim tempie?
kto takim rodzi się burżujem?
musi mieć plecy w samym sejmie

dlaczego inne dzieci w szkole
są mądre a moje takie głupie?
przecież nie jestem jakimś matołem
nic tylko częściej muszą brać po dupie

a kto mnie wrobił w taką żonę
co to przed ślubem inna była?
nie mam już nic na jej obronę
na swoją też, kiedy mnie bije

gdyby nie renta i zasiłek
dawno bym sukę stąd wyrzucił
dlaczego zawsze biorą w tyłek
ci którym w życiu jest najtrudniej?

nie mam się już do kogo zwrócić
rząd mnie zdradził świat oszukał
Bóg chyba dupą się odwrócił
anioł stróż omija łukiem

- - - powrót na górę - - -

 

WALCZYK (Adam)

It was a beautifull day, yesterday
when I met her again
she was dressed in blue as she used to
smiled the way I liked and she said

"hey hey, my bear, you look great, yeah that's right!
what are You doing here?
I had so many things to tell You but, shit, now
I forgot everything!"

Maybe I'm wrong
maybe there were only the street lights
maybe deep in me something was crying too
but, think, I could see the tears in her eyes

The sun was touching her coloured hair
suddenly I saw the fact
maybe she used to be everything for me
but now she's not even herself

"hey hey, my bear, why did you stop smiling?
I think you're not very glad to meet me but...
anyway I have to go..."

Maybe I'm wrong
maybe there were only the street lights
maybe deep in me something was crying too
but, think, I could see the tears in her eyes
Maybe I'm wrong
maybe I've committed the next big crime
maybe I should've done something else
but I just said goodbye

when I met her again...

- - - powrót na górę - - -

 

RAFAŁ (Adam)

mamo ja nie zwariowałem
chcę ożenić się z Rafałem
nowa to tradycja świecka
chcemy adoptować dziecko

mamo nie to nie z miłości
lecz w imię solidarności
mamo on nie jest nienormalny
tylko homoseksualny

mamo ja nie zwariowałem
chcę ożenić się z Rafałem
chcemy by nam pozwolono
raz być mężem a raz żoną

mamo nie to nie z miłości
lecz w imię solidarności
ja nie kocham go inaczej
mocniej toleruję raczej

mamo ja nie zwariowałem
chcę ożenić się z Rafałem
chcemy by nam wolno było
raz być z przodu a raz z tyłu

- - - powrót na górę - - -

 

NIEDZIELA (Adam)

kochanie dziś zabiorę cię na miasto
bo w naszym domu zrobiło się ciasno
zgęstniało powietrze skurczyła się przestrzeń
od złych emocji napęczniał dach

kochanie chodź dziś zjemy na mieście
niech nasi sąsiedzi odpoczną wreszcie
niech przeschną od łez twoich zmoknięte ściany
szyby przestaną od krzyków drgać

nie umiem już być tym kim kiedyś byłem...
nie umiem jeszcze być tym kim być chcę...

kochanie chodźmy nabrać powietrza
złe sny się w czterech ścianach nie mieszczą
strach i zwątpienie niech wiatr stąd wywieje
dziecko na chwilę przestanie się bać

kochanie wiem ty nie chcesz udawać
że wszystko się tak cudownie układa
zrozum dlaczego świat groźnie wygląda
są słowa których wymawiać nie można

nie umiem już być tym kim kiedyś byłem...
nie umiem jeszcze być tym kim być chcę...
lecz wciąż najlepiej wiem jak łatwo zranić cię...

- - - powrót na górę - - -

 

CENA (JAJO) (Adam)

mam lewe oko prawe oko
mam lewe ucho prawe ucho
mam lewe jajo prawe jajo
niektórzy więcej dostają

mam lewą rękę prawą rękę
po dziesięć palców z każdej strony
mam jeden mózg lecz dwie półkule
niczego mi nie brakuje

chciałbyś zdobyć tak wiele
ale boisz się tracić
wszystko ma swoją cenę
którą trzeba zapłacić

chciałbyś tak wiele zyskać
a stracić tak niewiele
twój strach twoim największym
nieprzyjacielem

są rzeczy które wygrasz
są takie które stracisz
lecz nie zdobędziesz nic
za co wpierw nie zapłacisz

chciałbyś zdobyć tak wiele
ale boisz się tracić
wszystko ma swoją cenę
którą trzeba zapłacić

nie bój się w życiu błądzić
naucz się błędy wybaczać
ten kto chce wspiąć się wysoko
musi umieć upadać

chciałbyś...

- - - powrót na górę - - -

 

MISJA (Adam)

oni mówią do mnie wciąż z telewizora
każą mi w kółko chodzić po pokoju
oni nie chcą bym ludzi bał się i nienawidził
pluł prosto w twarz tym co ze mnie szydzą
ja wiem, wszystkie kobiety to kurwy
wszyscy mężczyźni to ukryci homoseksualiści
jak ja ich nienawidzę

w autobusie zajmują mi moje miejsce
oddychają moim powietrzem
mają twarze jak potwory u Boscha
o Bosche, jak ja ludzi nie znoszę!

oni mówią do mnie wciąż z telewizora
mówią, że nie mam innego wyboru
mówią, że ludzi nie można nie lubić
że ludzie cierpią więc trzeba im pomóc
bo wszyscy okłamują siebie nawzajem
okradają, potępiają rozmawiając o Bogu
miłości, są chciwi, fałszywi
i jacy przy tym wszystkim nieszczęśliwi

oni mówią do mnie wciąż z telewizora
mówią, że muszę być dobrym aktorem
bo zrobią mnie wkrótce politykiem
księdzem, biskupem, może nawet michnikiem
prezydentem, ludzie muszą mi wierzyć
ludzie będą mi wierzyć

bo ja mam misję do spełnienia
muszę uwolnić świat od cierpienia
a cierpią dużo ci co myślą
myślą dużo ci co cierpią

oni mówią do mnie wciąż z telewizora
każą mi w kółko chodzić po pokoju
oni każą mi głową, głową bić w ścianę
mówią, że przez to mądrzejszy się stanę
oni mówią do mnie wciąż z telewizora
mówią, że nie mam innego wyboru
każą grać, śpiewać, pisać piosenki
mówią, że przez to stanę się wielki

bo ja mam misję do spełnienia
muszę uwolnić świat od cierpienia

oni powiedzieli mi, że mogę zostać jednym z nich

- - - powrót na górę - - -

 

KITTY (Adam)

Kitty wants to change her life
she's not sure she loves or hates
Kitty says she's got her pride
Can't forgive me

Kitty wants to break my heart
now she loves to hurt my feelings
yeah, she still looks so pretty
but wants to leave me

Hey moon
just tell her I'm not so bad
Can she love anyone else than me?

Light the candle for him

Kitty says she doesn't need me
she makes love to her pillow
Kitty says she doesn't need me
but now I'm older I'm not sick for her

Hey moon
just tell her I'm not so bad
Can she love anyone else than me?

Light the candle for him

- - - powrót na górę - - -

 

GWIAZDY (Michał Gołąb)

córkom Josephów Fritzlów

próbowała wziąć żyletkę
ale sam dotyk sprawiał, że
czuła cały świat w dłoni
a życie w jej ciele płynęło

noc wspaniała na rozrywkę
nowy rok za pasem
podejdź do mnie potworze

wystrzel te wszystkie gwiazdy w jej stronę
niech wie, że to niebo należy do niej
otwórz jej świetliste wrota
spowite wilgotnym mrokiem
i niech zaprowadzi cię głęboko

gdy nie miała już odwagi spojrzała w dół
ale wtedy coś się stało
zrozumiała, że on nie żartuje

ten dzień taki szary
pocałunek w wietrzny poranek
jak długo to potrwa?

wystrzel...

- - - powrót na górę - - -

 

STUDNIA (Michał Gołąb)

minuta za minutą
jak za obłędem
w lubieżnej studni
noc goni mnie

i tylko gwiazdy
których za dużo
zupełnie jak ja
wisieć na niebie muszą

kropla w kroplę
w mych ustach wgniata się
jak obłęd w noc
a noc w piach

i tylko gwiazdy
których za dużo
zupełnie jak ja
wisieć w obłędzie muszą

i tylko gwiazdy
których za dużo
zupełnie jak ja
wisieć wśród nocy muszą

- - - powrót na górę - - -

 

TOURETTE (Adam)

niechciane gesty
nieproszone słowa
płyną same z ust
same rodzą się w głowie
niechciane gesty
nieproszone słowa
czy to ma znaczyć
że jestem niezdrowy?

jak cofnąć słowo już wypowiedziane
czy można zatrzymać rzucony kamień

kurwa, nie chciałem tego powiedzieć
kurwa, dlaczego powiedziałem
kurwa, nie chciałem cię tak potraktować
kurwa, czemu cię tak potraktowałem?

obiecałem komuś
że nie będę o tym śpiewał
obiecałem komuś
ten ktoś chyba się pogniewa
obiecałem sobie
nie wymawiać takich słów
obiecałem sobie
oszukałem siebie znów

kurwa

- - - powrót na górę - - -

MIAŁEŚ (Adam)

okrutny świat, paskudny świat
rozglądasz się i co widzisz
bezwzględny świat obnaża jak
bardzo sam siebie nienawidzisz

miałeś chodzić w glorii
miałeś tworzyć historię

z marzeń uplotłeś swój świat
kruchy jak domek z kart
jak brudny śnieg topnieje dziś
tyle co śnieg jest wart

miałeś chodzić w glorii
miałeś tworzyć historię
miałeś stwarzać świat na nowo
miałeś ludziom przynieść Słowo

nie pytaj
nie pytaj
dlaczego tak się dzieje

nie pytaj
nie pytaj
zbierasz to co sam zasiejesz

- - - powrót na górę - - -

 

LIŚĆ (Adam)

z nieba spadł wielki niebieski liść
wpadł mi pod język chce mi się pić
niebieski sok rozlewa się
boleśnie wlewa się w bezbronną krew
brutalnie wdziera się w bezbronną krew

chyba mi pęknie mózg
jeśli pęknięty nie jest już

słońce zjadł wielki ognisty ptak
z tak ciężką kulą w brzuchu musiał spaść
z tak wielką dziurą w brzuchu musiał spaść
sparzyłem podniebienie chcąc udławić się wspomnieniem
które od tylu lat nie daje mi spokojnie spać

chyba mi pęknie mózg
jeśli pęknięty nie jest już

spaaaaaać

zimowa depresja
znów tracę przyczepność

- - - powrót na górę - - -